Oficjalną walutą jest euro (EUR). W hotelach, większych tawernach i sklepach bez problemu zapłacisz kartą, ale w małych wioskach, na targach i za leżaki przyda się gotówka. Napiwek 5–10% jest mile widziany, choć nieobowiązkowy. Bankomaty są powszechne, ale uważaj na te firm typu Euronet z wysokimi prowizjami.
Wschodnia Kreta to bardzo silne słońce i sucha sceneria, więc kluczowe są krem SPF 50, kapelusz i okulary. Wiele plaż jest kamienistych lub żwirowych (np. okolice Sitii), dlatego zabierz buty do wody. Przydadzą się wygodne buty trekkingowe na wąwóz i zwiedzanie, a także lekki sweter na chłodniejsze wieczory i wietrzne dni. Pamiętaj o adapterze i powerbanku.
Vai – słynna plaża z największym naturalnym gajem palmowym w Europie. Różowa plaża Elafonisi oraz laguna Balos (rejs z Kissamos) – ikony zachodu, ale popularne wypady. Spinalonga – wyspa-twierdza dawnej kolonii trędowatych, rejs z Elundy lub Plaki. Wąwóz Samaria – najsłynniejszy trekking. Agios Nikolaos z jeziorem Voulismeni, urokliwe Sitia i klasztor Toplou, a dla rodzin Watercity i Acqua Plus.
Wody z kranu lepiej nie pić – kupuj butelkowaną. Słońce jest bardzo intensywne, łatwo o poparzenia i udar, więc unikaj plażowania w godzinach 12:00–16:00. Na otwartych plażach (np. Vai, Balos) mogą występować silne fale i prądy – zwracaj uwagę na flagi. Drogi w górach bywają wąskie i kręte, a lokalni kierowcy jeżdżą szybko. W tawernach „dnia” ceny ryb liczone są za kilogram – dopytaj przed zamówieniem.
Grecja należy do strefy Schengen – obywatel Polski wjeżdża na dowód osobisty, bez wizy. Lato (czerwiec–wrzesień) jest gorące i suche, zwykle 28–35°C, zima łagodna, 12–16°C. Gniazdka są typu C/F, 230 V – jak w Polsce, adapter nie jest potrzebny. Językiem urzędowym jest grecki, ale w turystyce powszechny jest angielski. Strefa czasowa to +1 godzina względem Polski.